Jak przygotować się na wyjazd do Chin

, , ,

Chińska Republika Ludowa w globalnej percepcji owiana jest na tyle dużą pierzynką tajemnicy, że większość osób nawet nie pomyśli o organizowaniu wypadu do Chin na własną rękę. Prawdą jest, że planowanie podróży w te rejony Azji nie będzie tak proste. Przyznaję też, że nawet w kontekście innych krajów Azji Wschodniej sporo aspektów organizacyjnych stanowi wyzwanie. W tym wpisie chciałabym jednak przybliżyć wszystkim śmiałkom i śmiałkiniom, jak przygotować się na wyjazd do Chin. Dzielę informacje na kilka klasycznych elementów: transport, zakwaterowanie, biurokracja dot. wjazdu i odnalezienie się na miejscu.

Dlaczego do Chin podróżuje się (trochę) trudniej

Trochę w nawiasie, bo co dla jednego będzie drobną przeszkodą, dla innego może sparaliżować. Główną różnicą w Chinach jest naturalnie to, że odcięte są, przynajmniej w jakiejś części, od zachodniego świata. W kontekście organizacji podróży oznacza to, że aplikacje, z których standardowo korzystamy, w Chinach (teoretycznie) działać nie będą. A to za sprawą tzw. wirtualnego wielkiego chińskiego muru. Mowa tutaj więc o wszystkich Bookingach, AirBnb, Google Maps i tym podobnych. Dodaję teoretycznie, bo oczywiście jest to bujda na resorach, że nie sprawdzimy sobie w Chinach Instagrama.

Tylko żeby to zrobić, musimy wyposażyć się w solidnego VPN-a. Czyli program, który będzie udawał, że nasze urządzenie znajduje się w innej lokalizacji. Technologicznie nie jest to nic strasznego. Pobieramy taką aplikację jak każdą inną. A potem wybieramy z serwerem, z jakiego kraju chcemy się połączyć, i działa. Albo nie, bo Chiny pod kątem VPN-ów są dość wybiórcze. Trochę niżej dogłębniejsza instrukcja dla ludzi mniej i bardziej tech-savvy.

Drugą sprawą, która różni Chiny od innych krajów, a wynika właśnie z tego, że zachodnie aplikacje nie działają, jest to, że w Chinach popularne są aplikacje, no chińskie. Tym samym naturalnie nie wszystkie są dostępne w języku angielskim. I teoretycznie nie byłoby z tym problemu. Ale też w Chinach aplikacji zwyczajnie używa się w wielu dziedzinach codzienności, co może być przytłaczające.

Wiza i dokumenty

Dobra wiadomość jest taka, że aktualnie, żeby polecieć do Chin, większość osób nie będzie potrzebować wizy. Od 2024 do końca 2026 osoby z polskim paszportem podróżują w ramach ruchu bezwizowego. Na takich zasadach możemy przebywać w Chinach do 30 dni. Więcej szczegółów natury biurokratycznej na stronie rządowej. Dodatkowo na pokładzie samolotu zostanie nam wręczona arrival card, czyli karteczka, którą musimy wypełnić przed lądowaniem. Zawierająca garść informacji na nasz temat, np. nr dokumentu, adres hotelu itd. Naturalnie musimy mieć ze sobą paszport; na dowód osobisty nie polecimy.

Czy dogadamy się po angielsku?

Nawet w dużym mieście znajomość j. angielskiego jest raczej minimalna. Kiedy ktoś zastanawia się, jak przygotować się na wyjazd do Chin (zresztą to samo tyczy się Japonii i innych krajów Azji Wschodniej), to język wydaje się najstraszniejszą barierą. Większość ruchu turystycznego to albo turystyka wewnętrzna, czyli ludzie przyjeżdżający z innych rejonów Chin, albo ościenne państwa azjatyckie. Więc nie ma dużej infrastruktury nastawionej na anglojęzycznych podróżujących. Przed przyjazdem polecam zaopatrzyć się w aplikację Baidu Translate (działała też doskonale w Korei). Często przy próbie dogadania się w języku angielskim druga strona też będzie od razu odpalać aplikację. Nie bójmy się próbować dogadać. 🙂 Zaproponowałabym podłapanie paru chińskich zwrotów przed wyjazdem, natomiast poza „dzień dobry” i „dziękuję” język chiński nie jest prosty do takiego „niedzielnego” uczenia się. Tonalność chińskiego sprawia, że jak trochę walniemy się w wymowie, to nie zostaniemy zrozumiani, więc aplikacja zdecydowanie zadziała sprawniej.

Bezpieczeństwo

Chiny są bezpiecznym kierunkiem podróży, ale jest tam trochę turystycznego cwaniactwa. Dobrze zachować zdrowy rozsądek. Nie dawać się ciągać do miejsc z ulicy, korzystać z usług tylko, jeśli znamy wcześniej ich ceny. W Chinach często wpadaliśmy też na miejsca, które były położone obok siebie, a skrajnie różne cenowo. Jeżeli wchodzicie gdzieś i czujecie, że jest pusto albo że atmosfera jest trochę dziwna, to sprawdźcie, czy tak jak my nie wbiliście przypadkiem do herbaciarni, gdzie szklanka herbaty kosztuje 3 stówy. Lepiej wtedy od razu wstać i wyjść, nawet jak będzie nam trochę głupio. Generalnie zachowajmy zdrowy rozsądek i będzie okej.

Rzeczą, która może dziwić, są kontrole w metrze. Przed przejściem bramek będziemy za każdym razem przechodzić szybkie sprawdzenie torebki/plecaka. Mniejsze pakunki wystarczy otworzyć i na szybko pokazać ochronie; większe trzeba wrzucić na taśmę i zeskanować. Zazwyczaj trwa to kilkanaście sekund i nikt się do niczego nie przyczepia. W chińskich miastach jest sporo policji. Zdecydowana większość nie nosi broni, zajmuje się generalnym pilnowaniem porządku i raczej nikt nie będzie was zaczepiać. Teoretycznie możecie zostać poproszeni o pokazanie paszportu. Warto mieć go ze sobą, gdziekolwiek wychodzimy, ale ta sama zasada obowiązuje też w innych krajach.

Szczepienia i zdrowie

Pod kątem zdrowotnym, Chiny są krajem rozwijającym się więc przyda się uzupełnić przed przyjazdem szczepienia. Pozycje typu krztusiec, dur brzuszny, WZW A i B zawsze dobrze mieć. Niemniej pełen plan szczepienia zależy od konkretnej trasy, więc skonsultowałabym się z lekarką medycyny podróży. Jak wszędzie, zaopatrzmy się w dobre ubezpieczenie podróżne. Na szczęście nie musieliśmy korzystać na miejscu z pomocy medycznej, natomiast czytałam o chińskiej służbie zdrowia sporo dobrych rzeczy. Wiele osób jeździ do Chin po to, żeby kompleksowo się przebadać, bo badania przeprowadzane są szybko, sprawnie i w rozsądnej cenie.

Z uwagi na przestarzały system kanalizacyjny i zanieczyszczenie metalami ciężkimi, w Chinach wskazane jest picie wody butelkowanej. Zęby też lepiej myć butelkowaną, ale tego dowiedzieliśmy się już po powrocie do domu.

Płatności

Jedną z najważniejszych rzeczy przed przylotem do Chin jest ogarnięcie aplikacji płatniczych. W Chinach praktycznie nie używa się gotówki, rzadko też kart płatniczych, głównie płaci się, pokazując lub skanując kod QR. Dwie aplikacje najczęściej używane w tym celu to AliPay i WeChat. My używaliśmy przez cały wyjazd AliPay i działało znakomicie, nie było miejsca w którym nie dało by się zapłacić. AliPay jest dostępne w języku angielskim, więc założenie konta nie jest problemem. Po wstępnej rejestracji należy uzupełnić dodatkowe informacje m.in. uwierzytelnienie zdjęciem i dokumentem. A potem podpinamy kartę (najlepiej do konta walutowego/Revoluta, jeśli Wasz bank nie ma konta walutowego w juanach). Set-up konta w aplikacji zajmuje dłuższą chwilę, więc polecam zrobić to na spokojnie przed wylotem. Jeśli szukacie odpowiedzi, jak przygotować się na wyjazd do Chin, to ogarnięcie tej rzeczy będzie priorytetem.

Zarówno AliPay, jak i WeChat są popularnymi w Azji aplikacjami-platformami, które zawierają niejako mniejsze serwisy wewnątrz jednej apki. Także znajdziemy w nich m.in. serwis do zamawiania taksówek, jedzenia z dowozem, funkcje społecznościowe i tak dalej. Ja się aż tak w to nie wgryzałam, ale jeśli nam na jakiejś podstawowej usłudze zależy, to prawdopodobnie nie musimy szukać do tego odrębnej aplikacji, tylko zrobimy to z wnętrza tej dwójki.

Transport w Chinach

O transporcie w Chinach mogę pisać w ograniczonym stopniu, bo operowaliśmy tylko w Szanghaju i okolicach. Natomiast jak to bywa w dużych miastach, naszym najlepszym przyjacielem będzie metro i dobrze nauczyć się go używać. W Szanghaju linie metra są znacznie bardziej ogarnialne niż w Tokio, więc jeśli byliście w Japonii, to w Szanghaju będzie tylko prościej.

Karta transportowa

Klasycznie wyrobienie sobie karty, którą będziemy mogli posługiwać się w większości środków transportu publicznego, znacznie upraszcza całość tego przedsięwzięcia. Jeżeli podróżujemy przez różne regiony Chin, to naszą najlepszą opcją jest kupienie karty China T-Union obsługiwanej w większości miast (najprościej dorwać ją w 7-eleven albo stacjach Circle K). Jeśli jednak ograniczamy swój pobyt do jednego dużego miasta, to możemy wyrobić dedykowaną kartę transportową, np. czerwoną Shanghai Public Transportation Card w dedykowanych maszynach na stacjach metra. Istnieje też możliwość podpięcia karty transportowej w aplikacjach mobilnych i wtedy skanujemy na bramkach wirtualną kartę.

Nawigowanie po chińskich miastach

I tutaj sprawa się komplikuje, bo właśnie w kwestii nawigacji Chiny stanowią największe wyzwanie. Nie działa w Chinach Google Maps i niestety nie ma za bardzo anglojęzycznych alternatyw. Podobno Apple Maps śmiga sprawnie, więc jeśli jesteście posiadaczami iPhone’ów, to będziecie na uprzywilejowanej pozycji. Dla nas, reszty śmiertelników, zostaje szukanie alternatyw. Finalnie w Chinach najlepsze rezultaty nawigacyjne osiągaliśmy korzystając z aplikacji AMap (Gaode Map). Aplikacja działa częściowo po angielsku, najlepiej odnajduje się przy popularnych punktach na mapie. Jeśli szukamy miejsca bardziej niszowego, sprawdzoną przez nas techniką było wyszukiwanie danej lokalizacji w Google, kopiowanie adresu w alfabecie chińskim i wbijanie go w Amap. Jeśli już punkty A i B uda nam się ustalić, to aplikacja działa zjawiskowo i informuje nas o pełnej trasie różnymi środkami transportu. Włącznie z tym, czy po drodze będziemy mieli zielone światło (!!!) na przejściu dla pieszych.

Podróżowanie pociągiem w Chinach

W Chinach podróżowanie pociągiem na dłuższym dystansie przypomina bardziej podróż samolotem. Przed wtopieniem się w nasz pociągowy fotel musimy 1) okazać paszport, 2) przejść kontrolę, więc należy zarezerwować odpowiednio więcej czasu i pojawić się na dworcu wcześniej. Oficjalną stroną, przez którą możemy kupić bilety, jest strona o wzbudzającej zaufanie domenie 12306.cn. Pamiętajmy, że każdy bilet jest podpięty pod dokument tożsamości, więc w przypadku większości podróżujących będzie to paszport.

Zakwaterowanie

Śmieszna sprawa jest taka, że w Chinach często odmawia się zagranicznym podróżnym zakwaterowania. Niekiedy wynika to z niewystarczającej znajomości systemu do rejestracji hotelowych gości i problemów z wbiciem w niego zagranicznego paszportu. Chiński rząd jakiś czas temu nakazał hotelom przyjmować wszystkich zainteresowanych, niezależnie od kraju pochodzenia. Niemniej nadal wygląda to różnie, więc, jak chcemy przygotować się na wyjazd do Chin należycie i uniknąć potencjalnych nieprzyjemności na miejscu, rezerwując hotel, sprawdźmy, czy jest on opisany jako taki przyjmujący obcokrajowców. Gdzie w takim razie szukać hoteli? Najpopularniejszym serwisem do rezerwowania noclegów dla obcokrajowców jest strona Trip.com. My korzystaliśmy z Booking.com, natomiast jeśli interesuje Was nocleg poza dużymi miastami, Trip będzie lepszą opcją z uwagi na więcej ofert.

Jaki VPN na podróż do Chin

Szybka odpowiedź: nie chcesz reserachować, nie ogarniasz aplikacji itd. to przy wykupowaniu internetu działającego zagranicą, wykup kartę esim z wbudowanym VPNem. Dostawcy esim zazwyczaj chwalą się tym, że ich internet działa w Chinach również pod kątem zachodnich aplikacji. Ja używałam Airalo, ale w internecie jest pełno firm, które reklamują podróżnicy-youtuberzy, szastając kodami rabatowymi.

Dłuższa odpowiedź o tym, jak przygotować się na wyjazd do Chin pod kątem dostępu do zachodnich aplikacji. Potestowaliśmy trochę rozwiązań i zdecydowanie najlepiej działał właśnie ten VPN wbudowany w kartę eSIM, którą wykupiliśmy przez Airalo. Najlepiej, czyli przez większość czasu bez problemu, chociaż też miał gorsze momenty. Kupiliśmy wtedy wersję na całą Azję Wschodnią, więc używaliśmy przez całość wyjazdu i w Korei, i w Chinach. Niemniej potrzebowaliśmy też VPNa na laptopach. Spróbowaliśmy Mullvad VPN, który działał niestety mocno w kratkę i wymagał łączenia się z serwerami dookoła świata, aż jakiś „siadł”. Najczęściej udawało się połączyć, korzystając z Let’s VPN, na telefonach (bo tylko jeden z naszych telefonów obsługuje esim) i na laptopach. Przed wyjazdem czytałam, że niektóre hotele w Chinach instalują VPN-a na bramce routera, więc jest on niejako wbudowany w hotelowe Wi‑Fi, natomiast nie dotyczyło to naszego miejsca.

Niemniej najważniejsza sprawa jest taka, żeby VPN-a pobrać przed wylotem, bo jak już wlecimy do Chin, to po ptakach. Polecam śledzić wątki na Reddicie, gdzie użytkownicy dzielą się informacjami, jaki VPN aktualnie w Chinach działa, bo to też się zmienia cyklicznie. Aktualnie króluje Astrill VPN i NorthVPN w poleceniach. Polecam wykupić sobie przynajmniej dwie opcje VPNowe przed podróżą, jeśli jedna zawiedzie.

Jak przygotować się na wyjazd do Chin?

Podsumowując, żeby ogarnąć podróż do Chin przed wyjazdem zadbajmy o:

  • Wykupienie karty eSim z VPNem lub pobierzmy kilka VPNów na komputer
  • Pobierzmy aplikację AliPay lub WeChat do płatności, zarejestrujmy się i przygotujmy nasze konto do działania
  • Pobierzmy aplikację Baidu Translate do tłumaczeń
  • Pobierzmy aplikację Amap do nawigacji (lub korzystajmy z Apple Maps)

Zostaw odpowiedź

O MNIE

Jestem Marta, z zawodu projektantka graficzna, z wykształcenia dziennikarka, a z pasji jeżdżę po Azji Wschodniej razem z moim mężem i ubieram to w słowa. 😀

ORGANIZACJA

Odkryj więcej z Ponpon

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej