
Ciągnące się po horyzont kolorowe domki przypominające pudełka po zapałkach to moje ulubione wspomnienie z całej Korei. Szlaki wąskich uliczek Wioski Kulturowej Gamcheon można przemierzać godzinami, gubiąc się w małych pracowniach, szukając poukrywanych murali i dziwacznych kafejek. Trzeba co prawda wcześniej wystać swoje w komunikacji miejskiej, ale wycieczka jest tego całkowicie warta. Jeżeli Wasz plan podróży zakłada podróż do Busan, zobaczenie Gamcheon wrzuciłabym na szczyt listy.


Czym jest Gamcheon Culture Village
Historia Gamcheon’u sięga połowy XX wieku, a konkretnie wojny pomiędzy Koreami. Wówczas uchodźcy, głównie z terenów Koreii Północnej zaczęli osiedlać się w tej części Busan. Większość z nich należała do religijnej społeczności Taegukdo. Domy w wiosce Gamcheon były skromne i przez lata miejsce to nie było modernizowane przez władze miasta. Aż do początku lat 2000, kiedy wioskę poddano kompleksowej rewitalizacji. Zatrudniono lokalnych artystów, którzy po konsultacjach z mieszkańcami ruszyli do pracy. Tak też powstała kolorowa wioska Gamcheon, okrzyknięta mianem Gamcheon Culture Village, jednego z najbardziej unikatowych miejsc w Koreii i w Azji w ogóle. Oprócz pomalowanych na różne kolory domów, stworzono też mnóstwo murali i instalacji. Spora część udostępniona została też jako sklepy z rękodziełem.


Dzisiejszy Gamcheon jest więc zbiorowiskiem szerokopojętej sztuki, częściowo wysuniętej na główną scenę, częściowo poukrywanej przez pokrętne, gamcheonowe ścieżki. Na pierwszy rzut oka sporo jest zwyczajnych pamiątek, takich jak wszędzie. Ale schodząc z głównego traktu, możemy znaleźć trochę skarbów.


Jak przemierzać Gamcheon
Start
Na przecinaniu gamcheonowych uliczek spędzimy prawdopodobnie kilka godzin, więc dobrze jest zacząć we właściwym miejscu. Na szczęście, początek trasy wyznaczy nam przystanek autobusowy (zakładając, że korzystaliśmy z niego, żeby dostać się na miejsce). Cofając się w uliczkę za przystankiem, znajdziemy Information Center, gdzie za niewielką opłatą kupimy przepiękną mapę z rozrysowanymi ścieżkami prowadzącymi przez wioskę kulturową. Na mapie jest też miejsce do zbierania pieczątek z poszczególnych punktów, które możemy zamienić później na pocztówkę. Kierując się główną ścieżką, szybko miniemy Little Museum, opowiadające historię Gamcheon Culture Village, oraz całe mnóstwo sklepików. Skręcając w boczną ścieżkę i wspinając się po schodach, dotrzemy do tarasu widokowego Haneul Maru. Za zakrętem natomiast złapiemy ciepły gimbap w Gamnae Matjip albo pieczywo w Gamcheon Bakery.


Mały Książę
Dużą popularnością w Korei cieszy się Mały Książę i po drodze znajdziemy przeróżne motywy związane z tą opowieścią. Do zdjęcia z Małym Księciem ustawiają się spore kolejki. 😉 Plus niedawno powstało miejsce w całości mu poświęcone. The Little Prince House, którego nie było, gdy my odwiedzaliśmy Gamcheon w zeszłym roku.
Jeżeli lubicie współczesną ilustrację digitalową, to polecam zahaczyć o Asteroid B612, czyli sklep sprzedający m.in. plakaty (i inne pamiątki). W okolicy znajdziecie też mizu shingen mochi, czyli japoński raindrop cake – bezbarwną galaretkę wyglądającą jak kropla wody.


Następnie idąc główną ścieżką, wyjdziemy na część spoglądającą na panoramę Gamcheonu, a potem wąską uliczką będziemy przecinać częściowo strefę mieszkalną. Dobrze trzymać się trasy wytyczonej na mapie (i znaków proszących o niewchodzenie w niektóre uliczki). Gamcheon to przede wszystkim dom dla wielu Koreańczyków, więc zachowujmy się cicho, kiedy przechodzimy pod ich oknami. Stosunkowo mało osób pokonuje całą trasę wytyczoną na mapie. Od tego momentu nasz spacer po Gamcheonie powinien zrobić się spokojniejszy. Kolejnymi przystankami są m.in. instalacje artystyczne, a po drodze cała masa kolorowych budynków i schodów. Warto rozglądać się za znakami prowadzącymi do pracowni artystycznych, które w tej części są bardziej poukrywane (i dopływa do nich mniej tłumów ;)).
ADHD Cafe
Naszym losowym znaleziskiem było ADHD Cafe, szalenie dzika przestrzeń upchana najróżniejszymi przedmiotami, kolorami i teksturami. Jak przystało na dwójkę ludzi z diagnozą musieliśmy wstąpić do środka. Przypominało trochę lumpeksową wersję sali zabaw dla dzieci. A na dziedzińcu można było karmić kaczki. 🙂


Schodząc w dół przestrzenie zrobią się bardziej lokalne – od centrum mieszkańców po halę targową. W Gamcheonie znajdziemy też guesthouse, jeżeli chcielibyśmy zostać na noc (choć wtedy lepiej zarezerwować miejsce zawczasu). No i finalnym obejściem możemy dotrzeć na przystanek autobusowy, który pozwoli nam wrócić do miasta.
Naturalnie pomiędzy miejscami, które wymieniłam, jest całe mnóstwo innych, mniejszych i większych punktów na mapie. Gamcheonowa ścieżka zakłada ponad 100 „wypunktowanych” pozycji, a oprócz nich jest też sporo takich do znajdowania we własnym zakresie.


Jak dotrzeć do Gamcheon Culture Village?
Jak wszędzie do Korei, najłatwiej nawiguje się, używając aplikacji Naver. Gamcheon leży na południe od centrum Busan, więc w zależności od punktu startowego trasa będzie się różnić, ale generalnie na jakimś etapie zostaniemy prawdopodobnie przekierowani na jeden z autobusów: Sahagu 1-1, Seogu 2 albo Seogu 2-2. Autobusy są niewielkie, więc jeżeli podróżujecie w weekend i wzięcie na komunikację miejską jest spore, to lepszą opcją może być zamówienie taksówki. Z północnej części Busan musimy liczyć ok. godziny transportu w jedną stronę. W godzinach szczytu przez miasto przebija się autobusami kosmicznie wolno, więc polecam zaplanować trasę poza nimi.


Wyzwania Gamcheon
Naturalnie, nie wszystko w Gamchonie jest takie kolorowe ( 🙂 ). Mieszkańcy domków starzeją się i często nie są już w stanie korzystać z oddalonej od dzielnicy infrastruktury, nie mówiąc już o codziennej wspinaczce po schodach. W ostatnich latach dochodzi do tego też zalew turystów, który nie wpływa najkorzystniej na spokój mieszkańców. Jednocześnie jednak zakup map przez odwiedzających pokrywa częściowo organizację inicjatyw pomocowych, takich jak dostęp do pralni czy kąpieli dla starszych osób. Dodatkowo przepływ turystów wspiera lokalne biznesy, kawiarnie i pracownie artystyczne. No ale to z drugiej strony zwiększa koszty nieruchomości w okolicy. Renowacja Gamcheonu przyniosła więc sporo dobrego, ale nie bez konsekwencji. Z perspektywy osoby odwiedzającej miło było zauważyć, że poza głównymi ścieżkami, które istotnie zostały zgentryfikowane przez kapitał i biznes bazujący na tanich pamiątkach, sporo przestrzeni zajmują faktycznie pracownie artystyczne i mali rzemieślnicy. Plus fajne kawiarnie.


Dalsze zwiedzanie Busan
Jakiś czas temu popełniłam też wpis o tym, jak spędzić kilka dni w Busan, zatem jeżeli planujecie odwiedzić miasto w trakcie swojej wyprawy do Korei, zachęcam do zajrzenia Wycieczka do Busan, Korea Południowa. 🙂




Zostaw odpowiedź