Kompleksowy przewodnik po Osace

, ,

Osaka 大阪市 to zdecydowanie jedno z japońskich miast z którymi wiążę szczególnie ciepłe wspomnienia. Być może dlatego, że po niecierpliwym Tokio, w Osace dało się poczuć znacznie więcej lokalnego ciepła i otwartości. A może dlatego, że w trakcie naszego około tygodniowego pobytu pracowaliśmy wieczorami z naszego uroczego mikro mieszkanka, tym samym symulując sobie w jakimś stopniu wcielanie się w rolę mieszkańców miasta. Osaka jest niesłychanie różnorodna, tłoczna i zdecydowanie przyjazna turystom. W tym wpisie mam nadzieję pomóc Wam zorganizować wypad do Osaki i przyjrzeć się największym atrakcjom.


Czy warto jechać do Osaki?

Choć jestem wielką zwolenniczką teorii, że przy krótszych wyjazdach do Japonii, trzymanie się okolic Tokio jest generalnie lepszym podejściem, tak zwiedzanie Osaki polecam każdemu zainteresowanemu Japonią. Na forach turystycznych spotykam się często z opiniami, że Osaka to miasto na jeden dzień góra – przyjechać, zobaczyć centrum, i jechać dalej, „nic ciekawego”. I tak jak szanuję różne podejścia do podróżowania i podróżniczych potrzeb, tak nie zgadzam się z tą opinią srogo – jeżeli chce się jechać tylko po to, żeby odhaczyć maksymalnie dużo kropek z jakieś wyimaginowanej listy japońskich miejsc – być może Osaka to faktycznie miasto na pare godzin.

Ale jeżeli, tak samo jak i my, chcecie chociaż trochę poczuć vibe miejsca w którym jesteście, Osaka jest fantastycznym miejscem do zatrzymania się na trochę dłużej. Po pierwsze, jest niesłychanie barwna: tłoczna, głośna, neonowa, ale jednocześnie w bardziej analogowy? niż Tokio sposób. Każda ściana centrum, każdy zakamarek skrywa coś fajnego – od instalacji misek ramenu, przez beczułki sake, wielkie gyozy przylepione do ścian budynków, po tak mało subtelne dzieła sztuki reklamujące daną knajpę jak tylko się da. W Osace można poczuć się trochę jak ludzik lego – wszystko jest większe, jakby przeskalowane, ale jednocześnie fascynujące i intensywne.

Jak dojechać do Osaki?

Chociaż Osaka znajduje się kawałek drogi od stolicy, bo ok. 500km, ale dobra wiadomość jest taka, że położona jest baaardzo taktycznie. Zaraz koło Kioto i Nary stanowi doskonałą bazę wypadową albo jako kolejny element układanki na naszym planie podróży w tej okolicy. Jak większość dużych miast w Japonii, najbardziej komfortowym środkiem transportu jest dojechanie shinkansenem (koleją dużych prędkości), ale w Osace znajduje się też port lotniczy Kansai.

Sporo podróżujących pewnie zastanawia się jak dojechać do Osaki z Tokio – tutaj odpowiedzią jest też, naturalnie, shinkansen, w który możemy wsiąść na Tokyo Station. Jeżeli zależy nam na czasie, to po zlądowaniu w Tokio możemy przesiąść się w samolot operujący na trasach lokalnych i udać się do Osaki drogą powietrzną. Zarówno pociąg, jak i samolot nie należą jednak do najtańszych opcji – jeżeli podróżujemy budżetowo, możemy zamiast tego wybrać transport busem albo autobusem, w tym wybrać przejazd nocny. Czasowo, mimo znaczącej odległości, pociąg zabierze nas z Tokio do Osaki w 2,5 godziny, bus natomiast zajmie 7-9 godzin.

Gdzie zatrzymać się w Osace?

Najbardziej taktycznym miejscem, które jest zresztą prawidłowością powtarzalną dla każdego miasta w Japonii, jest lokalizacja przy stacji metra (ewentualnie autobusu, ale metro jest zdecydowanie preferowalne: szybsze i bardziej komfortowe). Osoby które lubią być w centrum akcji polecam okolice Namby i Dotonbori, gdzie gromadzi się większość osakowego życia w centrum. Tym samym możemy korzystać z atrakcji dostępnych w centrum Osaki, jednocześnie z wygodnym dostępem do pozostałych części miasta dzięki bliskości Namba station.

Nadal niedaleko od centrum (10-15 minut pieszo) znajduje się dzielnica Nipponbashi oraz Denden Town, czyli część miasta skupiona wokół kultury mangi i anime. Mniej intensywna, choć nadal tętniąca życiem, pozwala na znalezienie trochę tańszych opcji zakwaterowania, jednocześnie nadal będąc blisko centrum i stacji metra Ebisucho Station. My zatrzymaliśmy się właśnie w Nipponbashi (co ciekawe istnienie Denden town odkryłam już po fakcie rezerwacji noclegów), więc z uwagi na nasze silne preferencje spędzania czasu na szukaniu i wygrywaniu figurek z anime – było to idealne rozwiązanie.

Kolejna opcja popularna wśród odwiedzających Osakę to wysunięta nieco bardziej na północ Umeda – dzielnica biznesowa, pełna drapaczy chmur i szerokich dróg. Częściowo przypomina tokijską Ginzę, natomiast fenomen tego dlaczego ludzie chcą tam spędzać aktywnie więcej czasu niż trzeba jest dla mnie prawdę mówiąc bardzo niezrozumiały. Osobiście Umedę postrzegam jako opcję bardzo nieciekawą i mającą mało wspólnego z interesującą częścią miasta – zawędrowaliśmy w okolice Umedy kilka razy, głównie żeby odwiedzić Pokemon Center, i za każdym razem traciliśmy masakryczną ilość czasu na dostanie się z miejsca na miejsce. Wszystko jest rozrośnięte, ciężkie w dotarciu nawet na drugą stronę ulicy i ogólnie rzecz biorąc – dużo tam chaosu bez żadnego uroku. Niemniej jeżeli interesują Was bardziej biznesowe klimaty, warto sprawdzić tą dzielnicę. Ostrzegam tylko że Umeda Station jest bardzo dużym hubem komunikacyjnym i łatwo się tam pogubić.

Co zobaczyć w Osace, czyli atrakcje

Skoro sprawy organizacyjne mamy już za sobą, to pora pochylić się nieco nad tym co w tej Osace możemy robić. 😉 I tutaj kolejna dobra wiadomość – Osaka ma zróżnicowaną ofertę atrakcji, więc w porównaniu np. do Kioto gdzie wszystko jest raczej w klimacie świątynno-tradycyjnym, nie wpadniemy w rutynę. Dodatkowo może być fajną opcją dla osób przyjeżdżającymi z dziećmi (ale to tylko moje domysły powstałe na bazie tego, że my bawiliśmy się znakomicie, a zazwyczaj dzieje się tak, jak mamy dzieciakowe atrakcje na drodze).

Główne atrakcje Osaki

Dotonbori i Namba

Zacznijmy więc od najbardziej rozpoznawalnych landmarków w Osace. Przede wszystkim na wyróżnienie zasługuje wspomniane wcześniej Dotonbori, czyli centrum Osaki. Znajdujące się przy rzecze, jest serią zadaszonych pawilonów, oraz ciasnych, intensywnych uliczek pełnych wspominanych wcześniej dekoracji, wypełnione knajpami, street foodem, sklepami z pamiątkami i salonami gier. Przez większość czasu zatłoczone, głośne i intensywne.

Przy wspomnianej wcześniej rzece znajduje się słynna ściana z bannerami reklamowymi w tym ikoniczny Glico Man (90% zdjęć reprezentujących Osakę w internecie) oraz sklep Don Quijote (najsłynniejsza sieć sklepów w Japonii, szczególnie popularna wśród turystów) z „wbudowanym” diabelskim młynem. Na dodatkowe wyróżnienie w okolicy zasługuje piekarnia Rikuro’s cheescakes, najbardziej puszyste serniki z rodzynkami pod słońcem („jiggles”), gdzie zazwyczaj rozciąga się dłuuuga kolejka zainteresowanych, oraz gigantyczne GiGO (jedna z sieci salonów gier).

Zamek w Osace

W północnej części miasta mamy do wyboru garść opcji: Osaka Castle, zamek zbudowany na wzniesieniu, otoczony murami i dużym parkiem, idealnym na spacer w letni dzień. My mieliśmy przyjemność zobaczyć go jeszcze na końcówce sezonu jesiennych liści. Bilet do zamku kosztuje 1200 jenów i znajdziemy tam taras widokowy oraz muzeum. Dodatkowo możemy przepłynąć się łódką po zamkowej fosie, naturalnie jeśli odczekamy swoje w kolejce, albo mamy szczęście. 😉

Północ Osaki

We wspomnianej wcześniej dzielnicy Umeda znajdziemy Umeda Observatory, czyli taras widokowy na panoramę Osaki, słynący z nowoczesnej architektury, przypominającej trochę statek kosmiczny. Jeszcze bardziej wysunięte na północ jest Cup Noodles Museum, czyli muzeum zupek błyskawicznych. Poznamy tam historię stworzenia tego wynalazku, możemy też wziąć udział w warsztatach, stworzyć spersonalizowany kubek zupy, no i naturalnie – zaopatrzyć się w tyle opakowań zupek instant ile dusza zapragnie. Tutaj warto dodać, że muzeum oddalone jest od centrum Osaki dość srogo, więc być może bardziej komfortową opcją będzie odwiedzenie lokalizacji w Yokohamie, jeżeli jest nam bardziej po drodze.

Nieco nad Dotonbori znajduje się natomiast Orange Street, dzielnica słynąca z second handowych sklepów i retro klimatu, chociaż osobiście była dla mnie rozczarowująca i niewiele się tam działo (ale to być może kwestia wczesnej godziny), i Amerikamura, czyli ulica w amerykańskim klimacie.

Kierując się bardziej na południe znajdziemy kolejną pocztówkową lokalizację Osaki – Tsutenkaku, będącą jednocześnie kolejną wieżą widokową- bo Japończycy zdecydowanie kochają swoje wieże widokowe. Lokalizacja Tsutenkaku to nie tylko słynna wieża, ale też zbiór małych knajpek, izakayi, strzelnic (zgadza się, takich mikro turystycznych strzelnic jakie znamy z Międzyzdrojów, gdzie można wygrać słodycze albo pluszaki). My akurat słabo wcelowaliśmy czasowo i większość miejsc była zamknięta, ale mimo to miejsce to miało sporo uroku.

Rozrywka w Osace

Osoby zainteresowane bardziej rozrywkowymi miejscówkami też znajdą coś dla siebie! Pod tym względem, chyba najbardziej rozpoznawalną rzeczą w Osace jest Universal Studios Osaka – park rozrywki nieco w klimacie Disneylandu, pokrywający jednak nieco inną niszę popkulturową. Znajdziemy tam takie sekcje jak świat Harrego Pottera, Jurassic World, Mario Card czy Minionki. Oprócz klasycznych atrakcji takich jak rollercoastery, zjeżdżalnie i karuzele, Universal Studio prowadzi cykliczne współprace czasowe, szczególnie z popularnymi w danym czasie tytułami anime, tworząc nie tylko dedykowane atrakcje, ale też sklepy z limitowanym merchem i inspirowane tytuły. Universal Studios jest niesłychanie popularnym miejscem, więc musimy przygotować się na kolejki i potencjalną wczesną pobudkę.

Kolejna opcja, którą bardzo mocno polecam, to Osaka Aquarium Kaiyukan, jedno z największych na świecie oceanariów. Pozwala na imersyjne przyjrzenie się podwodnym zwierzakom, a dodatkowo możemy zbierać po drodze pieczątki pokazujące okazy akwarium, albo zwyczajnie siąść na ławce i przyglądać się tym majestatycznym bestiom tak długo, jak dusza zapragnie.

Obok akwarium możemy wskoczyć na Osaka Wheel, największy w Japonii diabelski młyn, o wysokości 123m. Polecam szczególnie jako wieczorna atrakcja, zwłaszcza jeżeli nie zaliczyliście wcześniej tarasu obserwacyjnego z widokiem na panoramę Osaki.

Finalna, wieczorna atrakcja warta rozważenia to TeamLab Garden. TeamLab to jedna z najbardziej popularnych miejscówek do zobaczenia w Japonii w ogóle, czyli interaktywne muzea/galerie (ciężko znaleźć słowo które odpowiednio opisuje te miejsca), pełne kolorów, instalacji artystycznych i projekcji. O TeamLabach napiszę więcej w osobnym wpisie. Ogród w Osace to siatka instalacji artystycznych. Otwarty jest tylko przez kilka godzin wieczorem (2-3 w zależności od dnia). Bilet kosztuje 2200 jenów (około 55 zł) za osobę.

Wycieczki jednodniowe

A jeżeli wmieścicie w swój plan podróży jednodniowy wypad nieco za miasto (konkretne na północ), wgłąb lasu Mino, koniecznie odwiedźcie Katsuo-ji, świątynię Darumy. Daruma to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Japonii – lalka, która symbolizuje determinację i dążenie do celu.

Inne, unikatowe rzeczy do robienia w Osace

Tutaj możemy zawrzeć kącik kulinarny. Osaka słynie z okonomiyaki, czyli japońskich, wytrawnych placków, przygotowywanych na bazie mąki i kapusty z dodatkami (zazwyczaj w postaci ryby, owoców morza, czy mięsa ogólnie, ale zdarzają się opcje tylko na bazie warzyw, albo generalnie wszystkiego), serwowanych z majonezem i słodkawym, brązowym sosem, fikuśnie rozprowadzonym po placku. W wielu miejscach okonomiyaki przygotowuje się na palniku przy stole, więc dochodzi tu też pierwiastek dodatkowego doświadczenia kulinarnego.

Kolejny przystanek to takoyaki, czyli kulki w naleśnikowym cieście, oryginalnie z fragmentami ośmiornicy. Sprzedawane najczęściej jako street food, stanowią nierozerwalny symbol miasta, tym samym ośmiornice można zobaczyć na każdym kroku – od pluszaków w sklepach z pamiątkami, po naścienne rzeźby reklamujące knajpy.

Jako dwukrotny gospodarz (a może gospondyni?) World Expo, w tym ostatni raz w tym roku, Osaka tym samym ma sporo do zaproponowania jeśli podążymy tą ścieżką. Na moment pisania tego artykułu pawilony tegorocznego expo są jeszcze otwarte (do 13 października). Jeśli chcemy wybrać bardziej nostalgiczną drogę, możemy wybrać się do Expo Commemoration Park, parku celebrującego World Expo zorganizowane w Osace w 1970 roku.

Ile czasu spędzić w Osace?

Już wiecie, że moim zdaniem, nie jest to wypad na jeden dzień z Kioto. Jeżeli preferujecie szybsze tempo podróży, nie narzekacie na swoją kondycję i nie przeszkadza Wam, że ominiecie trochę rzeczy: 2-3 dni powinny być optymalne przy bardziej intensywnym planie zwiedzania. Jeżeli preferujecie wolniejsze tempo, chcecie mieć przestrzeń, żeby na luzie połazić po osakowych uliczkach i wkomponować do tego jeden lub dwa wypady za miasto, 5-7 dni będzie idealne.

Czy Osaka jest droga?

Pora na finanse. 😉 Osaka jest trzecim największym miastem w Japonii, więc naturalnie ceny nie są tutaj najniższe. Jednak jeżeli zestawicie Osakę z Tokio, pobyt wychodzi zdecydowanie taniej. Szczególnie widać to w zakwaterowaniu (zależy to naturalnie od standardu) i cenach figurek z anime. Z moich obserwacji wynika, że zwłaszcza te drugie dostępne są do 30% taniej niż w Tokio.

Mam nadzieję, że powyższe informacje pozwolą Wam zaplanować wyjazd do Osaki z większą świadomością organizacyjno-atrakcyjną. Jeżeli lubicie spędzać czas w mieście i nie przeszkadza Wam sporadyczny tłok, jestem pewna, że docenicie urok tego przedziwnego miejsca!

Zostaw odpowiedź

O MNIE

Jestem Marta, z zawodu projektantka graficzna, z wykształcenia dziennikarka, a z pasji jeżdżę po Azji Wschodniej razem z moim mężem i ubieram to w słowa. 😀

ORGANIZACJA

Odkryj więcej z Ponpon

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej