5 widoków na górę Fuji
Japończycy mają powiedzenie, że mądry człowiek wejdzie na Fuji raz, głupi zaś – dwa razy. Ma to oddawać fakt, że wspinaczka na górę Fuji to ponoć nic specjalnego, więc jeden raz jest zupełnie wystarczający. Z drugiej strony, przyglądanie się Fuji z daleka przypomina patrzenie na ocean w słoneczny dzień. A mówię to z perspektywy osoby, której żadna góra do tej pory nie ekscytowała – jest to doświadczenie z pogranicza magii i abstrakcji. Wydawać by się mogło, że zobaczenie Fuji będąc w Japonii będzie najprostszą rzeczą na świecie – nic bardziej mylnego. Trzeba mieć trochę szczęścia i dobrze zaplanować podróż jeżeli chcemy zwiększyć swoje szanse. Na co w takim razie zwrócić uwagę, i jakie 5 widoków na Fuji mogę z czystym sercem polecić – o tym poniżej.


Dlaczego Fuji jest wyjątkowa?
Fuji, bardziej japońskie, niż sama Japonia, pełni większą rolę, niż tylko szczytu nieopodal Tokio. W tradycji sintoistycznej i buddyjskiej jest to święta góra, będąca bramą do nieba. Dla Japończyków natomiast stanowi symbol piękna, spokoju i harmonii. Przez stulecia stawała się gwiazdą obrazów i tekstów literackich. Dzisiaj często uwietrzniana jest na nośnikach grafiki użytkowej: od pocztówek, po pudełka omiyage i artykuły papiernicze. Naturalnie przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, natomiast głównym elementem jest jej symetryczny wygląd – jest to 1:1 górka którą namalowałby kilkulatek. Dodatkowo w tym niesamowicie górzystym kraju, Fuji wygląda na sztucznie wklejoną w niepasujący do tego krajobraz. Krajobraz przy niej nie jest bowiem górzysty w ogóle, co tylko podbija majestatyczny charakter tego szczytu.
Czy Fuji jest najwyższym szczytem Japonii?
Tak, góra Fuji jest najwyższą górą w Japonii, plasując się na podium z wynikiem 3,776 m. Oprócz tego jest czynnym wulkanem, choć obecnie uśpionym. Ostatnią erupcję Fuji datuje się na rok 1707. Szacuje się jednak, że góra Fuji może wybuchnąć – wszak jest nadal wulkanem aktywnym – dlatego Japończycy monitorują jej zachowania i uczulają mieszkańców co zrobić w przypadku erupcji. Ale umówmy się, że ten fragment jest głównie po to, żeby SEO dobrze łapało wpis w Google, także przechodzimy dalej.
Gdzie zobaczyć górę Fuji?
Choć właściwe pytanie powinno brzmieć nie gdzie, a kiedy. Żeby zobaczyć górę Fuji, musimy wstrzelić się w okienko pogodowe, w którym chmury (albo mgła) nie zasłonią nam widoku na jej szczyt. Góra Fuji jest widoczna mniej więcej 70-100 dni w roku, a prawdopodobieństwo jej zobaczenia różni się w zależności od pory roku. Największe szanse na widok Fuji mamy jesienią i zimą (od grudnia do lutego), a najmniejsze latem (czerwiec-lipiec). Status widoczności góry Fuji i prognozy widoczności możemy sprawdzić na bieżąco m.in. dzięki stronie Mt. Fuji Visibility Forecast.
Przy dobrych wiatrach, Fuji możemy zobaczyć z niektórych miejsc nawet w Tokio – szczególnie z wież widokowych, np. Tokyo Skytree i Shibuya Sky albo, w niedalekiej od Tokio, Kamakurze (którą swoją drogą bardzo polecam jako wypad za miasto). Niemniej, do oglądania górki z trochę bliższej odległości są zdecydowanie lepsze miejsce, i te właśnie przedstawię Wam w poniższej liście.


Z okna shinkansenu
Ten punkt może skromny, ale bardzo użyteczny, zwłaszcza jeżeli nie chcemy poświęcać górze Fuji osobnej wycieczki. W dobry pogodowo dzień Fuji możemy zobaczyć przez część trasy shinkansenem, czyli japońskim pociągiem dużych prędkości, udając się w bardziej południowe regiony kraju. W praktyce oznacza to, że pociąg z Tokyo do Kyoto lub Osaki może być naszą przepustką do zobaczenia Fuji. I nie będzie to nagroda pocieszenia. Wstrzelenie się w okienko widoczności góry nie będzie proste, natomiast jeżeli się uda, przyglądanie się jej z widoku pociągu jest ekstra. Najlepiej wówczas zarezerwować miejsca ze strony pociągu zwróconej na Fuji, a więc z prawej w drodze z Tokio do Kioto lub z lewej w drodze powrotnej (powinien być to rząd E, ale lepiej upewnić się sprawdzając plan pociągu). Te miejsca schodzą naturalnie najszybciej, więc dobrze jest zarezerwować je zawczasu. 😉


Z Kawaguchiko Station
Cały kompleks pięciu jezior to miejsce znane w Japonii z pięknych widoków, ale szczególnie okolice jeziora Kwaguchiko to miejsce sprzyjające oglądaniu widoków na Fuji. Nie musimy jednak opuszczać miasteczka, żeby nacieszyć się widokiem góry. Wysiadając na dworcu Kwaguchiko w bezchmurny dzień zobaczymy Fuji, możemy też złapać małe ciasteczka w kształcie górki z foodtrucka przed dworcem. W samej stacji dworcowej natomiast znajduje się spory sklep z pamiątkami – możecie zgadnąć sami, z czym w roli głównej.


Dookoła jeziora Kawaguchiko
Różnego rodzaju atrakcje, przez korytarz klonów jesienią, po Kawaguchiko Museum of Art, ciągną się wzdłóż wybrzeża jeziora Kawaguchiko. W dobry dzień jest to też popularne miejsce do oglądania góry Fuji – lepsze nawet, bo w towarzystwie wody. Błądząc wzorkiem po mapach Google znajdziemy kilka pinów oznaczonych jako miejsca widokowe, na których możemy zatrzymać się i podziwiać Fuji. Uwaga, będzie tłoczno. 😉


Z Pagody Chureito
Chyba najsłynniejsze miejsce do oglądania góry Fuji, a może Japonii w ogóle. Bazowe zdjęcie przedstawiające Fuji w towarzystwie czerwonej pagody, które zobaczymy wszędzie. Wymaga sporego podejścia pod górę, ale widok jest tego warty. Poruszając się komunikacją miejską, do pagody dostaniemy się krótkim spacerem ze stacji Shimo-Yoshida.


Z Hakone
Hakone to z kolej jeden z najczęściej wybieranych kierunków na jednodniową wycieczkę z Tokio. Miasteczko słynie z onsenów (ciepłych źródeł), ryokanów (tradycyjnych, japońskich pensjonatów) i widoczków na górę Fuji. Fuji możemy oglądać m.in. udając się na Hakone Sightseeing Cruise, czyli na wycieczkę statkiem (pirackim!!) przez jezioro Ashii. Osoby z większą zasobnością portfela mogą zarezerwować nocleg z prywatnym onsenem i widokiem na górę Fuji. Nam akurat widok na Fuji z Hakone się nie poszczęścił, ale wycieczka i tak była przemiła.



To naturalnie nie wszystkie miejsca dogodne na oglądanie Fuji – góra jest spora (jak już ustaliliśmy wcześniej, najwyższa w Japonii), tym samym istnieje sporo innych miejsc równie wartych odwiedzenia w poszukiwaniu widoków na Fuji.
Szansa na zobaczenie Fuji
Wartość liczbową poznaliśmy już wcześniej, to teraz trochę z przeżyć osobistych. Mój research dotyczący góry Fuji przed przyjazdem do Japonii był znikomy, tj. sprowadził się do tego, że wiedziałam jakie miejsca w pociągu zarezerwować, i że ma być bezchmurnie. Fuji udało nam się wówczas zobaczyć w pełnej krasie na trasie (hehe) Tokio-Kioto wczesną wiosną. Przy drugim wyjeździe, fartownie jesiennym, czyli w porze roku z najwyższym prawdopodobieństwem na widoki na Fuji, już przestałam liczyć. Widzieliśmy Fuji z shinkansenu, z Kamakury, przez większość trasy samochodem z Ito do Kawaguchiko, ze wszystkich miejsc widokowych w Kawaguchiko. Nie poszczęściło nam się tylko przy Hakone. Dodam, że nie spędziliśmy w okolicy Kawaguchiko dużo czasu: przyjechaliśmy wieczorem, kiedy było już ciemno, i następnego dnia mieliśmy okienko 9-17. No i się udało!
Prawdą jest jednak to, że jeżeli człowiek nakręci się, że Fuji zobaczy, zrobi sobie plany i pojedzie, a pogoda będzie słaba, to ciężko się nie rozczarować. Naturalnie w okolicy są inne rzeczy do roboty, niemniej zobaczenie górki jest mocną, główną atrakcją. Na plus natomiast jest bliskość Tokio – jeżeli damy sobie w planie trochę elastyczności, to możemy wskoczyć w pociąg albo autobus w dzień, kiedy akurat nieśmiała górka pokaże się na horyzoncie.




Zostaw odpowiedź