
Komunikacja miejska i transport w Japonii, szczególnie w dużych miastach, działa szybko i sprawnie. Co niestety nie znaczy, że jest super prosta w obsłudze. Dorzucając do tego fakt, że w Japonii znajdują się stacje z dziesiątkami wyjść, i setkami przewijających się osób, dorzuca to tylko do całościowego stresu i chaosu całego doświadczenia. Jeśli jednak nie chcemy spędzić całego pobytu na łasce taksówek, warto nauczyć się korzystania z tego ogromnego systemu naczyń połączonych, żeby bez problemów śmigać po japońskich miastach.
Komunikacja miejska w Japonii
W samym Tokio do dyspozycji mamy 13 linii metra i prawie 300 stacji. Nie wspominając już o dodatkowych sieciach kolejowych i połączeniach autobusowych. W Osace linii jest 8, a w Kioto – 2. Dzięki temu przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi dzielnicami w większości większych miejscowości nie stanowi żadnego problemu. Najważniejsze przy rezerwacji zakwaterowania jest umiejscowienie w pobliżu stacji metra. Dodatkowy plus, jeśli sprawdzimy, jakie linie śmigają przez naszą stację i na jakiej trasie. Warto pamiętać, że tokijskie metro nie działa całą dobę – pociągi kursują od ok. 5 rano do północy. Taksówki, zwłaszcza w nocy, potrafią być bardzo drogie. Tym samym, jeśli nie chcemy koczować w jednej z manga cafe, warto pamiętać, o której kursuje ostatni pociąg. Oprócz metra do dyspozycji mamy naturalnie autobusy, a w mniejszych miastach, np. na wyspie Kyushyu – tramwaje.

Korzystanie z komunikacji miejskiej
Do wyszukiwania połączeń oraz całościowej nawigacji, najlepiej sprawdzi się stary, dobry Google Maps. Nie ma tutaj większej filozofii – wpisujemy adres startowy i docelowy. Aplikacja powinna bezproblemowo poinformować nas, jaką linią metra mamy się przemieszczać, na jakim peronie wsiąść, gdzie potencjalnie przesiąść się w inny pociąg i które wyjście ze stacji wybrać. W porównaniu z Koreą albo Chinami wytyczanie trasy w Japonii jest mega proste. Kiedy znamy już linię metra i kierunek, w którym mamy się poruszać, na stacji szukajmy znaków lub strzałek na podłodze z kolorem i numerem linii. Na docelową stację warto zwrócić uwagę już na etapie schodzenia na stację. Czasami musimy wybrać wejście, np. po drugiej stronie ulicy, żeby dana linia metra zabrała nas w odpowiednim kierunku. W miastach pociągi przyjeżdżają zazwyczaj co kilka minut, więc nie musimy przejmować się czasem dotarcia na peron.
Zwróćmy uwagę, szczególnie na dużych stacjach takich jak Shinjuku lub Tokyo Station, jaki nr wyjścia ze stacji sugeruje nam Google Maps. Wybranie odpowiedniego wyjścia w takich molochach może kosztować nas sporo dodatkowego czasu na znalezienie się w okolicy. Pewnego razu wybraliśmy bardzo nieodpowiednie wyjście z Shinjuku Station. Zakładając, że przecież obejdziemy stacje od zewnątrz, a zajęło nam to ponad godzinę. 😉
Karta transportu publicznego – IC card
Do korzystania z transportu potrzebujemy naturalnie biletów. Możemy korzystać z biletomatów zlokalizowanych na stacjach metra i kupować za każdym razem papierowy bilet. Najszybsza opcja jednak, którą wykorzystuje większość lokalsów, to korzystanie z kart transportu publicznego, czyli IC card. Takie karty przykładamy, przechodząc przez bramki metra i wychodząc ze stacji. W zależności od liczby przejechanych przystanków pobierana jest z niej odpowiednia kwota. Karty można podładować na każdej stacji metra (gotówką) lub w sklepach typu convenience store. Naturalnie możemy poruszać się metrem też ze zwykłym, papierowym biletem kupionym w automacie. System biletowy w Tokio zakłada jednak, że sprawdzimy na mapie (gdzie często stacje są wypisane tylko w znakach japońskich) kwotę wymaganą na pokrycie danej trasy.
Jak wyrobić kartę transportową w Japonii?
Pierwsza i najszybsza opcja to zrobienie tego elektronicznie za pomocą aplikacji Wallet w iPhonie i dodanie cyfrowej karty Suica albo Pasmo – wtedy przykładamy do bramek telefon i jest z głowy. Jeśli jednak tak jak my nie macie iPhona, to zostaje wyrobienie fizycznej karty i noszenie jej ze sobą. W Japonii głównymi kartami, jakich używa się w transporcie, są Suica, Pasmo lub ICOCA. W większości przypadków nie ma różnicy, którą wyrobimy, więc możemy wybrać tę, która będzie akurat po drodze. Podróżując w dalsze rejony kraju, do Kyushyu albo Sikoku, dobrze jest jednak sprawdzić, czy nasza karta IC będzie obsługiwana.
Dla turystów przygotowane specjalne karty Welcome Suica, które działają 28 dni (dostępne są też wersje działające pół roku), czyli pokryją większość wakacyjnych wyjazdów. Informacje na temat karty Welcome Suica możemy znaleźć na stronie JR East. Wyrobimy ją na lotnisku lub w wyznaczonych lokalizacjach. Jeśli nie udało na się znaleźć lokalizacji do wyrobienia karty Welcome Suica, możemy też wyrobić zwykłą kartę IC w automatach na stacjach metra. W Japonii jednak zdarzały się już braki chipów do kart IC, więc jeżeli nie planujemy do Japonii w najbliższym czasie wracać, lepiej zainwestować w kartę przeznaczoną dla turystów. Przy okazji taka karta stanowi fajną pamiątkę. 🙂
Kartę trzeba naturalnie na bieżąco doładowywać – w automatach na stacjach metra lub w kombinach – z czego maksymalnie możemy mieć na niej 20 tysięcy jenów. Tam też możemy sprawdzić nasz aktualny balans. Przy okazji kartą IC zapłacimy nie tylko za transport, możemy wykorzystać ją do kupowania rzeczy z maszyn vendingowych, płacenia w niektórych sklepach albo do gier w wieżach arcadowych.

Korzystanie z autobusów w Japonii
Czasami wygodniej jest złapać autobus niż pociąg – dobra wiadomość jest taka, że sposób nawigowania jest zbliżony do metra. Organizacyjnie autobusy działają jednak nieco inaczej niż u nas. Osoba kierująca autobusem, zatrzymując się na przystanku, otwiera dwie pary drzwi – jedne przeznaczone do wchodzenia, drugie do wychodzenia z pojazdu. W zależności od miejscowości czasami skanujemy kartę lub zapłacimy za bilet na wejściu lub wyjściu. W Tokio do autobusu wchodzimy przednim wejściem i wtedy też skanujemy kartę IC a wychodzimy środkowym. A w Kioto wchodzimy środkowym, wychodzimy przednimi i na wyjściu skanujemy kartę. Naturalnie w autobusach możemy też zapłacić gotówką – musimy mieć przyszykowane drobne lub banknoty. Banknoty powinny być równiutkie — bo inaczej maszyny często je wypluwają. Klasycznie najlepiej jest stanąć za lokalsami i obserwować, jak funkcjonuje komunikacja w mieście, gdzie akurat jesteśmy.
Taksówki
Naturalnie w Japonii działają też taksówki, chociaż z tego środka transportu korzystaliśmy najmniej, tym samym nie mam tutaj wielu wskazówek. Najpopularniejszą aplikację do zamawiania przejazdów w Japonii jest GO, ale działa też zwykły Uber.

Komunikacja między miastami w Japonii
Shinkansen
Japońskie miasta połączone są kompleksową siatką kolejową, a na szczególne wyróżnienie zasługuje shinkansen – znana na całym świecie kolej dużych prędkości. Shinkansen kursuje pomiędzy dużymi miastami nie tylko na głównej wyspie (Honsiu) – dojedziemy nim też do Hokkaido lub na północ Kiusiu. Średnia prędkość shinkansenu to 285 km/h, co pozwala pokonywać dalekie dystanse w krótkim czasie. Przykładowo trasę z Tokio do Kioto (ok. 350 km) przejedziemy w nieco ponad 2 godziny. Trasę z Tokio do Fukuoki, która samochodem zajęłaby 14 godzin, pociągiem pokonamy w mniej niż 5. Minusem jest jednak cena. Przejazdy shinaknsenem nie należą do najtańszych, choć oszczędzają mnóstwo czasu. Co niestety oznacza, że pod kątem finansowym często lepiej jest polecieć wewnętrznym połączeniem lotnicznym, niż pojechać pociągiem. Ceny biletów na konkretnych trasach możemy sprawdzić na stronie Smart Ex – jest to też oficjalna strona na której możemy kupić bilety.
Autobusy i busy
Alternatywą, często tańszą, choć czasowo bardziej wymagającą, jest wykupienie miejsca w autobusach kursujących na interesujących nas trasach. Popularną opcją są też overnight buses, czyli transport w nocy, pozwalający nam oszczędzić na zakwaterowaniu. Zazwyczaj taki transport rezerwuje się przez strony typu Klook albo bezpośrednio u przewoźników.
Loty i promy
Japonia ciągnie się przez ok. 3 tysiące kilometrów, a oprócz największych wysp usłana jest tysiącami małych wysepek. Tym samym np. na położoną na południu wyspę Okinawa dostaniemy się praktycznie tylko samolotem. Najpopularniejszymi lokalnymi liniami lotniczymi są ANA oraz JAL. Jak przystało na kraj wyspiarski, czasami możemy pokonać trasę promem, np. przemieszczając się między Hiroshimą i Matsuyamą. Więc, jak mamy na mapie trasę, która objeżdża wodę, warto sprawdzić, czy przypadkiem nie kursuje szybsza opcja promowa.
Jeżeli budżet i plan podróży nam na to pozwalają, polecam chociaż raz wybrać się w trasę shinkansenem. Oglądanie Japonii z poziomu pociągu pozwala przyjrzeć się zanurzonym w naturze mieścinkom, nawet jeśli nie będziemy mieli czasu na dedykowaną wycieczkę. Istnieje szansa na zobaczenie po drodze góry Fuji (jeżeli jest na naszej trasie), co jest frajdą samą w sobie.

JR Pass
Pytaniem często przewijającym się na drupach podróżnych jest, czy na jakiejś trasie opłaca się kupić JR Pass. Zacznijmy od tego, że Japan Rail Pass to generalnie okresowy bilet pokrywający większość przejazdów krajowych w Japonii. W zeszłym roku cena JR Pass poszła do góry i aktualnie większości podróżnych nie będzie się opłacało w niego inwestować. Chyba, że robimy jakąś szaloną objazdówkę. Czy JR Pass się opłaca możemy sprawdzić na stronie Japan Rail Pass Calculator, wpisując trasę jaką zamierzamy pokonać. Aktualne ceny dla dorosłego na poruszanie się zwykłymi wagonami to 50 tys. jenów za bilet 7-dniowy (ok. 1150 zł), 80 tys. jenów (1800 zł) za bilet 14-dniowy i 100 tys. jenów (ok. 2300 zł) za bilet 21-dniowy.
Wypożyczenie samochodu w Japonii
Opcją, która daje najwięcej możliwości w docieraniu do trudnodostępnych miejsc, jest naturalnie wypożyczenie auta. Żeby wypożyczyć samochód, potrzebujemy międzynarodowego prawa jazdy zgodnego z konwencją genewską. Jazda w Japonii ma swoje plusy i minusy: drogi są wąskie, często prowadzą przez góry. No i jeździ się po lewej stronie. Natomiast wszędzie, również na autostradach i drogach szybkiego ruchu jeździ się wolnej, na drodze panuje wysoka kultura. Pod kątem kosztów: wypożyczenie samochodu nie jest super tanią opcją (kwot nie podaję, bo to zależy od wielu czynników). Do tego dochodzą koszty dodatkowe: paliwo (to akurat jest dość tanie), koszty parkingu i opłat drogowych. Szczególnie odczuwalne są dwa ostatnie. Jeżeli będziemy wypożyczali samochód, polecam zarezerwować hotel z darmowym parkingiem, bo doba-dwie parkowania potrafią kosztować koło stu złotych. Dodatkowo zawsze zaopatrzmy się w kartę ETC, pozwalającą nam na korzystanie z bezgotówkowych bramek na drogach.
Planowanie transportu na wyjeździe
Transport to tylko fragment skomplikowanej machiny, na jaką składa się planowanie podróży. A w kontekście kierunku tak dalekiego i geograficznie, i kulturowo, przygotowanie ma szczególne znaczenie. Więcej o tym jak zaplanować wyjazd do Japonii piszę tutaj – zapraszam. 😉




Dodaj komentarz