Jak zaplanować wyjazd do Japonii?

, ,

Japonia nie jest najprostrzym kierunkiem w obsłudze, szczególnie jeżeli będzie naszym pierwszym azjatyckim krajem (ale też nie tak skomplikowany, jak mogłoby się wydawać!). W tym wpisie chciałabym przybliżyć wszystkim osobom, które nie wiedzą od czego zacząć planowanie wyjazdu do Japonii, na co zwrócić uwagę i jak przygotować się przed wyjazdem.

Czy do Japonii potrzebna jest wiza?

Dobra wiadomość jest taka, że aby wjechać do Japonii wystarczy nam paszport. Osoby z polskim paszportem mogą spędzić w Japonii do 90 dni, więc jeżeli nie planujemy podróżować po Japonii więcej niż 3 miesięcy (w celach niezarobkowych, to też warto dodać), to nie potrzebujemy załatwiać wizy.

Japonia a reszta Azji

Być może podróżowaliście wcześniej w inne rejony Azji – tym samym macie już jakieś poglądy na temat tej części świata. Dobra wiadomość jest taka (albo zła, bo ja tam akurat lubię), że szok kulturowy będzie znacznie mniejszy po przybiciu na (prawdopodobnie) tokijskie lotnisko. Jeżeli byliście w Chinach lub Korei Południowej, to Japonia będzie co nieco podobna. Jeżeli jednak Waszymi kierunkami były takie miejsca jak Malezja, Tajlandia, czy Wietnam, to śpieszę dać znać, że Japonia będzie zupełnie innym kawałkiem chleba, więc nie ma co się nastawiać na przesadne podobieństwa.

Jaka jest Japonia?

Zacznijmy od tego, że Japonia jest krajem rozwiniętym, tym samym w większości przypadków nie musimy myć zębów wodą butelkowaną i zastanawiać nad higieną przygotowywania posiłków, więc to na plus z rzeczy którymi nie trzeba się przejmować. Ale wbrew popularnym opiniom nie nazwałabym Japonii krajem nowoczesnym.

Kiedyś natrafiłam na opinię, że w niektórych kwestiach Japonia jest 50 lat przed wszystkimi, a w innych 50 za wszystkimi i to jest najbardziej prawdziwa i charakterystyczna rzecz, jaką można powiedzieć o tym kraju. Jest bowiem szalenie różnorodna. Rozwiązania tworzone są z myślą o jak najdogodniejszym korzystaniu z danych miejsc czy produktów – od tabletów do zamawiania jedzenia, po niewielkie udogodnienia w rzeczach codziennego użytku typu samopodgrzewające się pudełka na jedzenie – w Japonii rzuca się to w oczy na każdym kroku.

Technologia jednak przeplata się z tradycją, spokojem i harmonią, jakkolwiek cliche by to nie brzmiało. Nawet w samym Tokio, gdzie można zauważyć, że wszyscy wszędzie się spieszą i nie mają przesadnie dużo cierpliwości, znajdziemy miejsca które jakby zatrzymały się w czasie. Szczególnie  poza Tokio i innymi metropoliami, Japonia jest znacznie spokojniejsza i mniej nowoczesna niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza kiedy opuścimy granice centrum miasta.

Niepisane zasady

Z innych rzeczy, o których warto pamiętać: w Japonii panuje dużo zasad, również tych niepisanych. Absolutnie niezbędnie trzeba zapoznać się przynajmniej z podstawami zasad kulturowych, obycia w komunikacji publicznej i generalnego savoir vivre. W Japonii czeka się w kolejkach, ale tak, aby nie wchodzić w drogę osobom wychodzącym z pociągów lub restauracji. W Japonii nie zakłada się nogi na nogę w komunikacji miejskiej, żeby przypadkiem nie musnąć kogoś podeszwą buta. Innymi słowy, trzeba aktywnie zastanawiać się nad swoim zachowaniem, żeby nie być niekulturalnym gaijinem. I teoretycznie wiadomo, że ludzie to tylko ludzie i zachowują się różnie, natomiast w kraju tak przesyconym ilością turystów, na nas jako odwiedzających spoczywa szczególna odpowiedzialność prezentowania się przyzwoicie. Przez nieokrzesanych odwiedzającyh zamykają się świątynie i parki, lokalsi mają znacznie mniej cierpliwości, a część biznesów nie chce obsługiwać osób nie japońskojęzycznych (o tym za chwilę). Odróbmy więc zadanie domowe i poczytajmy trochę o tym jak zachowywać się w Japonii.

Ludzie

Japończycy należą do narodów bardzo sympatycznych i kulturalnych. Szczególnie w warstwie usługowej, trafienie na osobę sprzedającą produkty lub pracującą w restauracji, która nie tryska energią i uśmiechem w naszym kierunku jest stosunkowo niska. Jednakże Japończycy ceną w dużej mierze prywatność, większość osób nie jest przesadnie otwarta na nieznajomych, tym samym nawiązywanie nowych kontaktów (zwłaszcza bez znajomości japońskiego) nie jest proste.

Warstwa życzliwości, z którą będziemy się spotykać nie oznacza to jednak, że Japonia pozbawiona jest społecznych nieprzyjemności (szczególnie, że wspomniana życzliwość, zwłaszcza w sferze usług wynika w dużej mierze z hierarchii społecznej co ma odzwierciedlenie nie tylko w traktowaniu klienta, ale też w języku). W szczególnie tłocznych miejscach, takich jak Kioto, frustracja mieszkańców niekiedy ukierunkowana jest na turystów, tym bardziej warto prezentować się kulturalnie i grzecznie, oraz w miarę możliwości nie utrudniać lokalsom korzystania z infrastruktury (np. podróżując autobusem z dużym bagażem).

Usługi tylko dla Japończyków i Japonek

Co jakiś czas internet obiegają zdjęcia kartek przylepionych do niektórych lokali w Japonii, w których właściciele deklarują, że obsługują jedyni osoby z Japonii. W trakcie pierwszego wyjazdu kilkakrotnie odmówiono nam obsługi w różnych miejscach, tłumacząc to “rezerwacją” albo po prostu na wstępie kiwając głową i mówiąc “nie, nie, nie”. Ciężko, żeby taka interakcja nie ciążyła na cieszeniu się doświadczeniem podróżowania, natomiast z czasem udało mi się zrozumieć, skąd biorą się te zachowania i że nie są bezpośrednio ukierunkowane na wyganianie nie japończyków. Po pierwsze, mało osób w Japonii mówi po angielsku, tym samym nie wszystkie knajpy i usługi operują angielskojęzycznym personelem orazem anturażem w postaci np. angielskiego menu. Po drugie, Japończycy unikają mówienia rzeczy wprost, co ma też duże odzwierciedlenie w języku, zatem zamiast powiedzieć grupie zainteresowanej wejściem do wybranego przybytku, że nikt z personelu nie mówi po angielsku – zasłaniają się rezerwacją albo inną, lżejszą wymówką. Po trzecie, choć to głównie doświadczenie Kioto i bardziej konserwatywnych części Tokio, w miejscach nasyconych obcokrajowcami i turystyką, w kraju bardzo monokulturowym i do tego przyzwyczajonym, niektóre miejsca pozostają bezpiecznymi przystaniami dla mieszkańców, i to też jest okej.

W trakcie drugiego wyjazdu, znając alfabet, garść kanji i będąc w stanie trochę się w japońskim komunikować, mieliśmy znacznie więcej odwagi we wchodzeniu do miejsc i nie wygoniono nas ani razu. Ba, nawet w miejscu gdzie przy pierwszym razie zostaliśmy odesłani z kwitkiem, po przywitaniu się i dwóch zdaniach wymienionych po japońsku ze starszą panią prowadzącą przybytek, zostaliśmy zaproszeni do środka. 🙂

Kiedy jechać do Japonii?

Każda pora roku w Japonii oferuje inne atrakcje, choć najbardziej popularnym jest prawdopodobnie wczesna wiosna i przypadający na nią czas kwitnących wiśni. Niemniej oprócz okoliczności przygody, oraz eventów takich jak festiwale i pokazy fajerwerków, pod uwagę powinniśmy brać też temperaturę oraz potencjalne zatłoczenie i popularność danego okresu.

Pod kątem pór roku Japonia jest zbliżona do Polski (choć naturalnie w kraju który ciągnie się przez ponad 3 tysiące kilometrów jest to sprawa dość różnorodna) z dodatkiem pory deszczowej która trwa od czerwca do połowy lipca.

Jakich terminów unikać

Zacznijmy od tego, kiedy wyjazd do Japonii może być słabym pomysłem, więc zastanówmy się dwa razy:

  • wspomniana pora deszczowa (czerwiec-połowa lipca) z przyczyn oczywistych – dużo pada więc ciężko się podróżuje
  • początek maja to tzw. golden week, około tygodniowy okres świąt wolnych od pracy, w trakcie golden week jest bardzo tłoczno, ponieważ lokalsi korzystają ze swoich dni wolnych, plus nie wszystkie biznesy będą otwarte
  • koniec/początek roku – najważniejsze święto w japońskim kalendarzu, w okresie 1-3 stycznia (a czasami przez cały tydzień) wiele biznesów, w tym muzea, ogrody itd. są pozamykane

Dobre terminy na wyjazd do Japonii

  • Wiosna – szczególnie przełom marca i kwietnia, kiedy kwitną wiśnie, jest pożądanym terminem wyjazdu do Japonii. Co roku publikowane są prognozy, kiedy drzewka wiśniowe mają zakwitnąć (w zależności od pogody jednak może wydarzyć się to wcześniej lub później). W zależności od miejsca, drzewa kwitną wcześniej lub później (na południu zakwitną wcześniej niż np. na Hokkaido). Nasza pierwsza podróż do Japonii była właśnie polowaniem na sakury, i prawdę mówiąc było to trochę rozczarowanie – tzn. jak już udało się znaleźć rozkwitnięte drzewo, to było w istocie piękne, natomiast całościowo pogoda była bardzo zimna, deszczowa i raczej szara. Z uwagi na przymrozki kwitnięcie się przesunęło w czasie, i trwało dość krótko. Jest to naturalnie też jeden z najbardziej popularnych terminów kiedy turyści przyjeżdżają do Japonii, więc trzeba przygotować się na tłok i kolejki. Warto zarezerwować zakwaterowanie i atrakcje z wyprzedzeniem. Podsumowując, wyprawa na sakury może być piękna i akompaniamencie ładnej pogody, ale pogoda o tej porze roku jest dość nieprzewidywalna, więc można się też rozczarować. Bilety lotnicze dostępne są natomiast w przyzwoitych cenach jeśli chwilę po polujemy na dobrą okazję.
  • Lato – połowa lipca do września wydawałoby się naturalnie idealnym terminem podróży do kraju tak pełnego zjawiskowych miejscowości nad morzem i oceanem. Jednak trzeba pamiętać, że lato w Japonii jest bardzo gorące i wilgotne, tym samym może spowolnić tryb zwiedzania. Dodatkowo – jak to lato – jest to pełnia sezonu turystycznego. Tym samym ciężej dorwać bilety lotnicze w dobrej cenie – raczej szykowałabym się na wydanie 1-3 tys. więcej. Zakwaterowanie też kosztuje wówczas więcej. Na plus: latem odbywa się mnóstwo letnich festiwali (matsuri).
  • Zima – mniej popularna pora na podróże, szczególnie jeśli nie będziemy w regionach narciarskich. Zima w Japonii jest naturalnie chłodna, ale jeśli zadbamy o ciepłą garderobę nie powinno przeszkodzić to w komforcie zwiedzania. Jednakże w Japonii nie ma centralnego ogrzewania, wiele opcji zakwaterowania dogrzewa pokoje klimatyzacją, która działa mocno punktowo, więc jest zwyczajnie bardzo zimno. Lepiej szarpnąć się na porządny hotel który zapewni wygodną temperaturę podróżując zimą. W tym okresie możemy też spróbować załapać się na zimowe festiwale (szczególnie Sapporo Snow Festival, festiwal rzeźb lodowych na Hokkaido). Bilety lotnicze w tym okresie są zazwyczaj tańsze a tłumy nieco mniejsze.

Najlepszy termin na wyjazd do Japonii

To teraz finalnie, jaki jest najlepszy termin wyjazdu do Japonii? Moim zdaniem najlepiej wybrać się jesienią, od września aż do grudnia (nawet końcówki grudnia). Dlaczego? Jesień w Japonii jest zwyczajnie przepiękna – zarówno pod kątem przyrody, jak i pogody w ogóle. Łatwo zniechęcić się do tego terminu mając doświadczenia z polskiej jesieni, natomiast jesień we wschodniej Azji nie jest zupełnie podobna do naszej. Temperatury są ciepłe, nawet w grudniu (w połowie grudnia, kiedy byliśmy w Kamakurze temperatury sięgały 20 stopni!), a pogoda cudownie słoneczna przez większość dni. Jest to mniej popularny termin podróży, więc tłumy również są mniejsze i całościowo podróż przyjemniejsza – ale wiadomo, to nadal Japonia, tłumy są tylko mniejsze. Jesień i zima to najlepszy czas w roku na polowanie na widoki góry Fuji. Bilety lotnicze należą do jednych z najtańszych w skali całego roku. Dodatkowo tak jak przy sakurach, w Japonii czerwienienie się liści stanowi event sam w sobie (nazywany zresztą Koyo) i również w tym przypadku wypuszczane są prognozy kiedy i gdzie liście będą żółte lub czerwone.

Lot do Japonii

Do Japonii lata sporo linii, natomiast z Polski bez przesiadki (chyba tylko) LOT na trasie Warszawa-Tokio i tak też lecieliśmy pierwsze dwie wyprawy. Niemniej jeżeli traficie na dobrą ofertę, to nie ma co narzekać na przesiadkę po drodze – zakładając naturalnie, że będzie na nią wystarczająco czasu. Bezpośredni lot trwa ok. 13 godzin. Kolejną trasę lecimy linią Etihad z przesiadką, z czasem będę więc mogła napisać o nich więcej. Komfortowo wspominam też loty do Azji liniami Emirates i Qatar Airways, Lufthansa też przyzwoita.

Transport na miejscu

Duże, japońskie miasta posiadają doskonały system komunikacji miejskiej, który dodatkowo fantastycznie działa w Google Mapsie, tym samym podróżowanie po metropoliach nie jest problemem. W dalsze zakątki kraju możemy dojechać shinkansenem (koleją dużych prędkości), pokonując znaczne dystanse w krótkim czasie. Na skrajnie dalekie lub wyspiarskie części Japonii możemy wybrać dodatkowe loty samolotami, jeśli jednak to nasza pierwsza wyprawa do Japonii, nie marnowałabym czasu na dodatkowe loty wewnętrzne, bo to zawsze tragicznie zjada czas i siły.

Po przylocie najlepiej jeszcze na lotnisku wyrobić sobie kartę do transportu miejskiego (IC card) – najpopularniejsze są Suica lub Pasmo. Z taką kartą będziemy mogli korzystać z komunikacji publicznej w większości miast w Japonii, a z całą pewnością w całym Tokio. Można podładować je na każdej stacji metra, ale trzeba pamiętać o posiadaniu w tym celu gotówki. Dla turystów dostępne są specjalne, czasowe karty. Jeżeli macie iPhona, możecie też założyć cyfrową wersję karty Suica, Pasmo albo ICOCA jeszcze przed wyruszeniem do Japonii.

Zakwaterowanie

Spanie w Japonii możemy zarezerwować zawczasu – co też polecam, bo będziemy wybierać z szerszej oferty, często w niższych cenach – korzystając z klasycznych pośredników typu Booking i Airbnb. W Azji popularnym serwisem jest też Agoda. Pod kątem rodzajów zakwaterowania, oprócz zwykłych hoteli i wynajmowanych mieszkań przez Airbnb, w Japonii znajdziemy tradycyjne pensjonaty (ryokan), hotele kapsułowe oraz love hotele. Jeżeli budżet nam pozwala, polecam zatrzymać się chociaż na jedną noc w ryokanie – urządzone są w japońskim stylu; często pokoje wyłożone są matami tatami i z dostępem do onsenu. Droższe opcje oferują onsen w pokoju, bardziej budżetowe, w częściach wspólnych budynku. Love hotele to z kolei wyjątkowe dla Japonii zakwaterowanie dedykowane schadzkom, można wynająć je na części doby lub jak normalny pokój hotelowy. Choć mają swoje osobliwości (np. żeby otworzyć drzwi trzeba zadzwonić na recepcję, choć nie wszędzie), to pokoje są wyposażone w szeroką gamę rozrywek, często w jacuzzi, a łóżka są duże i wygodne – nikt nie sprawdza, czy faktycznie w nich spółkujemy. 😛 Zazwyczaj godzina zameldowania jest jednak późniejsza oraz hotele tego typu nie przyjmują osób poniżej 18 lat.

Najważniejsze, żeby nasze zakwaterowanie było zlokalizowane przy stacji metra (zakładając, że jesteśmy w mieście, które linie metra posiada). Dzięki temu zapewnimy sobie szybką drogę pomiędzy atrakcjami, niezależnie od dzielnicy.

Rezerwacje

W Japonii sporo rzeczy trzeba rezerwować wcześniej, a o miejsce w najbardziej rozchwytywanych atrakcjach (np. Pokemon Cafe lub Muzeum Ghibli) trzeba walczyć. Jeżeli mamy na liście bardzo konkretną atrakcję, sprawdźmy wcześniej dostępność biletów i idealnie zarezerwujmy również zawczasu, po stworzeniu planu wyjazdu. Sprawdzajmy kiedy otwierają się rezerwacje na interesującą nas atrakcję i bądźmy przygotowani o dokładnej godzinie otwarcia. Pod niektóre miejsca, takie jak wspomniane wcześniej muzeum, będziemy musieli dostosować nasz plan, bo może nie udać się dorwać biletu na konkretny, interesujący nas dzień. W szale rezerwacyjnej kolejki będziecie pewnie klikać pierwszy lepszy termin, byle tylko się udało. 😛 Rezerwacje dotyczą też części restauracji, także raz jeszcze – jeśli dane miejsce jest popularne a wyjątkowo nam na nim zależy, sprawdźmy dostępność zawczasu.

Plan wycieczki do Japonii

Tutaj sprawa się trochę komplikuje, bo wszystko zależy od naszego budżetu, czasu na miejscu i sezonu, dlatego też bardziej szczegółowy plan stworzę w osobnym wpisie. Jednak poza głównymi atrakcjami, głównie polecam zastanowić się, jakie elementy japońskiej kultury są dla nas interesujące i planować wyjazd częściowo w tej specjalizacji – w Japonii jest do zobaczenia wiele rzeczy, więc czasu będzie zawsze za mało. 😉 Jeżeli wybieracie się do Japonii po raz pierwszy, to spędziłabym minimum tydzień w Tokio, a resztę czasu poświęciła na wycieczki jednodniowe dookoła Tokio lub wypad w okolice Kioto i Osaki.

Dodatkowe informacje

Szczepienia

Przy podróży do Japonii nie są wymagane żadne konkretne szczepienia, natomiast z uwagi na tłumy warto zachować tutaj zdrowy rozsądek. My szczepiliśmy się solidnie przed Wietnamem, więc WZW, dury brzuszne i resztę paczki załatwiliśmy zawczasu, a do pakietu dorzuciliśmy azjatyckie meningokoki (tu wchodzi właśnie kwestia tłumów). Przy dłuższych pobytach w Japonii, szczególnie w rejonach wiejskich, zalecane jest szczepienie na japońskie zapalenie mózgu – nie należy do najtańszych, ale daje dużo spokoju. Oprócz tego grypa i covid to przed wyjazdem nasze pozycje obowiązkowe. Najlepiej skonsultować się z lekarką medycyny podróży, żeby dostosowała szczepienia pod naszą sytuację.

Leczenie na miejscu

Koniecznie zadbajmy o ubezpieczenie podróżne przed wyjazdem, Koszty leczenia w Japonii są dość wysokie, więc ubezpieczenie powinno być adekwatne w tym kontekście. Jeżeli coś się stanie, albo zwyczajnie złapiemy przeziębienie, w pierwszej kolejności dzwonimy do ubezpieczyciela, który kieruje nas do przychodni lub lekarza. W nagłych sprawach oczywiście powinniśmy dzwonić na pogotowie/policje/straż pożarną.

Leki

Niektóre leki, które u nas dostępne są bez recepty, w Japonii są zakazane (np. nasz ibuprom zatoki) z uwagi na zawartość pseudoefedryny. Dlatego też jakiekolwiek leki ze sobą weźmiemy, sprawdźmy najpierw czy są dozwolone. W przypadku części leków wymagane jest specjalne pozwolenie, dotyczy to też wwożenia leków na więcej niż 30 dni. Niektóre tabletki, np. na ADHD lub leki psychotropowe, musimy zadeklarować  na wjeździe – na część potrzebne będzie pozwolenie, inne wystarczy pokazać pracownikom lotniska. Jeżeli mamy wątpliwości, warto napisać do japońskiego konsulatu w Polsce i upewnić się, że mamy właściwe informacje. Odpisują bardzo szybko. 😀

Niezależnie od planu i naszych podróżniczych celów, pamiętajmy, żeby dać sobie czas i przestrzeń na trochę leniwej eksploracji. Poznawanie nowego miejsca to w końcu nie tylko wielkie świątynie, czy wieże widokowe. Choć, szczególnie Tokio, zmusza do biegu, czasami dobrze skręcić w boczną uliczkę i pogubić się między sklepami z ramenem i stosami omiyage. 🙂

Jedna odpowiedź na “Jak zaplanować wyjazd do Japonii?”

  1. […] Transport to tylko fragment skomplikowanej machiny, na jaką składa się planowanie podróży. A w kontekście kierunku tak dalekiego i geograficznie, i kulturowo, przygotowanie ma szczególne znaczenie. Więcej o tym jak zaplanować wyjazd do Japonii piszę tutaj – zapraszam. 😉 […]

Zostaw odpowiedź

O MNIE

Jestem Marta, z zawodu projektantka graficzna, z wykształcenia dziennikarka, a z pasji jeżdżę po Azji Wschodniej razem z moim mężem i ubieram to w słowa. 😀

ORGANIZACJA

Odkryj więcej z Ponpon

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej